Sobotnie popołudnie. Weekend to dla wielu rodziców jedyna okazja do wybrania się na większe zakupy, na zrobienie zapasów na dłuższy czas, by w ciągu tygodnia nie myśleć już o tym i tuż po pracy padać na twarz objeżdżając wózkiem cały sklep i nie mając siły myśleć o tym, co najpotrzebniejsze. Jeśli masz dziecko, zwłaszcza małe dziecko, z pewnością zabierzesz je ze sobą. Zawsze obiecujesz sobie, że zakupy potrwają górę godzinkę, a potem całą rodziną wybierzecie się na przejażdżkę, na lody albo spacer po parku. Czasem nie wystarczą tylko dobre chęci, każdy z nas wie, ile razy przegrywają boleśnie z promocjami, okazjami i obniżkami cen. Na zakupach spędzamy całe dnie, targając za sobą wózek z maluszkiem albo ciągniemy swoją latorośl za rękę- nieraz prawie włócząc go po podłodze, mając przy okazji pretensje, że za wolno chodzi. Zanim zabierzesz swoje dziecko na zakupy, przypomnij sobie swoje dzieciństwo. Czy byłeś zadowolony, kiedy musiałeś spędzać tyle czasu na rzeczach, które cię nudzą i męczą? Czy lubiłeś, kiedy rodzice zabierali Cię na zakupy? Czy podobało ci się, kiedy przy okazji spotykali tam swoich znajomych, a podczas ich rozmowy ty pragnąłeś z całego serca iść już do domu? Większość dorosłych ma właśnie takie wspomnienia z okresu dziecięcego. Dlatego jeśli planujemy dłuższy „shopping”, powierzmy swoje maleństwo babci lub dziadkowi. Po pierwsze- będziemy mogli na spokojnie kupić to, czego potrzebujemy, a po drugie- nie będziemy narażać dziecko na nudę, tłok i hałas, który często towarzyszy atmosferze zakupów- chociażby głośna muzyka puszczana z głośników (czasem nawet w każdym sklepie inna). Dziś hipermarkety znalazły rozwiązanie- w wielu z nich istnieją bawialnie dla dzieci, w których można zostawić swoje dziecko na czas zakupów. Ale jeśli twoje zakupy trwają parę godzin, nawet taka rozrywka po czasie stanie się dla dziecka nudna. Dlatego najlepiej róbcie zakupy samotnie, a potem zabierzcie dziecko na spacer, nie do zatłoczonego centrum handlowego.