Pewnie zapukał również do twoich drzwi. Akwizytor. Krwiożercza bestia, najbardziej natrętny typ handlowca- „domokrążca”. Słyszysz pukanie do drzwi. Jest to coś więcej niż pukanie do drzwi- to pukanie do twojego serca. To tylko twoja decyzja, czy zatrzaśniesz przed nosem drzwi okazji twojego życia! Każda wizyta akwizytora może je zmienić- tak przynajmniej sami zapewniają. Choćby mieli sprzedać ci rzecz zupełnie bezużyteczną (zazwyczaj takie proponują), kupisz ją, nawet za dwukrotnie wyższą cenę. Nawet jeśli wydaje ci się, że jesteś nieugięty, asertywny i stanowczy, masz przed sobą człowieka, który ma za sobą skończone dziesiątki kursów manipulacji i skutecznego marketingu. Słyszysz : „niech pan kupi ten zestaw szczoteczek- błyskawicznie wybielają zęby, skutecznie radzą sobie z osadem na zębach!” i może nieszczególnie działa to na ciebie, ale kiedy słyszysz, że jeśli kupisz dwie takie szczoteczki, dwie kolejne dostajesz gratis, zaczynasz się zastanawiać. Uwielbiamy dostawać coś za darmo. Oczywiście nie płacimy za dwie szczoteczki, ale cztery, ale uświadamiamy to sobie dopiero po tym, kiedy zdecydujemy się na ich zakup. Wtedy przychodzi czas na kalkulację. Mamy w ręku cztery szczoteczki do zębów, choć właściwie niedawno kupowaliśmy nowe… I tak to działa. A działa zwłaszcza na ludzi starszych, którzy są szczególnie podatni na manipulacje. Podstawą takiego handlu jest oddziaływanie na emocje, dawanie poczucia, że taka okazja nigdy więcej się nie powtórzy, że to jedyna taka szansa. Bardzo często ulegamy- choćby nawet dla świętego spokoju. Chwilowego świętego spokoju. Głośno było o przypadkach, kiedy starsza kobieta kupiła od akwizytora ciśnieniomierz za ponad osiemset złotych! Dziś akwizytorzy coraz rzadziej pukają do naszych drzwi, może przekonali się, że żerowanie na portfelach i uczuciach innych jest ciężkim zadaniem. I dobrze- sami powinniśmy wiedzieć, na co przeznaczyć pieniądze i nie ulegać chwilowym fascynacjom.